G-Book.
Look + Add


[Love me]
About me


Powrót





Archives.
2004
grudzień (3)

2005
styczeń (6)
luty (3)
marzec (3)
kwiecień (5)
maj (1)
czerwiec (5)
lipiec (7)
sierpien (12)
wrzesień (6)
październik (4)
listopad (2)
grudzień (3)

2006
styczeń (3)
luty (3)
marzec (2)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (2)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (2)

2007
styczeń (1)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (1)
październik (3)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
marzec (1)
czerwiec (1)
listopad (1)

2009
kwiecień (1)
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpien (1)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (2)

2010
styczeń (4)
luty (1)
marzec (2)




Layout.
Designed by
Katrin-Angel

Nana © Ai Yazawa
Texture © Crystal Kiss
Relacje z wycieczki >> środa, 31 października 2007 13:34:12

Już dawno po wycieczce, ale czasu wcześniej nie miałam na zdanie relacji. xP Oczywiście jestem zadowolona z pobytu w Krakowie. Pogoda przez całe trzy dni nie była rewelacyjna, cały czas lało i zdążyłam przemoknąć (na szczęście wzięłam buty na zmianę xP), ale z resztą było świetnie. Pierwszego dnia zwiedziliśmy Jasną Górę, następny dzień spędziliśmy sześć godzin z przystojnym panem przewodnikiem Bartłomiejem Legutko (fajne ma nazwisko XD) w Krakowie i okolicach, natomiast trzeciego dnia zwiedziliśmy Kalwarię Zebrzydowską i Wadowice, gdzie skosztowaliśmy słynne papieskie kremówki. Trzeba przyznać, że dobre były... ten kremik, mmm! XDD Co do noclegu, nocowaliśmy w hotelu "Rekfiniec" w Myślenicach. Oczywiście ciszę nocną nauczycielki ustaliły od 22:00, ale jak to uczniowie, nikt się do tego nie dostosował i bawiliśmy się w pokojach prawie do rana. Ja na przykład połowę nocy spędziłam z koleżankami oglądając telewizję i plotkując, 5 pokoi dalej od swojego. XD Jeśli chodzi o warunki hotelowe, było dobrze. Przed wycieczką straszyli, że będzie tylko jedna łazienka, a na miejscu spotkała nas miła niespodzianka, że jest więcej. Pokoje było od 3 do 5 osobowych i nawet niektórzy mieli telewizor. :) W drodze powrotnej zrobili nam w autokarze test wiedzy na temat miejsc, które zwiedziliśmy (ze względu, że wycieczka była 75% sponsorowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej). Wygrałam Milky Waya , za odpowiedź na cztery pytania z 30. xP (kto pierwszy ten lepszy). Ogólnie przyjemnie było na wycieczce. Sporo zdjęć porobiłam ponad stówę xP, ale pokażę tylko kilka i to w malutkich rozmiarze, dla wygody. ^^ Ta osoba w czarnej kurtce, jak można się domyśleć - to ja. ;3



P.S.> Dużo osób pyta się, czemu znów wróciłam do avków z IY i czy znów zaatakowała mnie mania na to:
Lubię powracać do serii, które były jedne z moich pierwszych, ale tak naprawdę nigdy nie opuścił mnie sentyment do Inu-Yashy. Po prostu nie mam już ochoty okazywać cały czas 'wyolbrzymionej' manii, zwłaszcza jak zrobiło się w Polsce tak popularne. Byłam pierwszą z polskich fanów IY, jak jeszcze mało było słychać o tym w Internecie...

Pozdrawiam
komentarze [8]

Wycieczka... >> niedziela, 21 października 2007 20:40:04

Jutro na wycieczkę do Krakowa i okolic. Spakowana już jestem i zadowolona, że nie będę musiała przez trzy dni chodzić do szkoły. Nareszcie mogę się pozbyć na te kilka dni rutyny związanej z nauką. :) No to ja lecę, chce jeszcze pograć trochę w Tenchu Z, bo nie będę miała okazji przez następne dni dojść do xbox'a. xP
Ciao :*
komentarze [2]

może żyletką? >> sobota, 6 października 2007 16:05:31

Mam już wszystkiego serdecznie dość, coraz więcej rzeczy mnie męczy, tracę ochotę to zmagania się znów ze szkolną rutyną. Z tygodnia na tydzień coraz więcej nauki, a najgorsze jest to, że nie mogę pozwolić sobie na gorsze oceny niż 4 i 5. Ech... Naprawdę, nie mogę się już doczekać wycieczki szkolnej do Krakowa, chciałabym przerwać choć na te trzy dni tą okropną szkołę. Bardzo mnie to męczy, zwłaszcza jak w weekend poza nauką lub korepetycjami jakie udzielam, nie mogę na nikogo liczyć, kto by zadzwonił do mnie i zaprosił do kina czy pubu. Czemu to ja zawsze muszę robić ten pierwszy krok? Zawsze innym pomagam bezinteresownie za samo 'dziękuje', nauczyli się tylko korzystać z mojej życzliwości. A poza tym nie zadzwonią do mnie, czy bym się chciała spotkać w innych okolicznościach, niż dawanie korków z matmy itd. Czas chyba z tym skończyć. Bardzo żałuję, że jedyna przyjaciółka jaką miałam wyjechała na stałe za granicę, do Włoch. Czuję się źle, nic mi się nie chce, od dłuższego czasu nie mam weny na nic... Na dodatek jeden matoł z mojej klasy mnie wnerwia (cholerny rzep), chętnie bym mu wiązane puściła, ale wolę się z tej strony nikomu nie pokazywać. Nie mam ochoty popsuć publicznej opinii o sobie. Szkoda słów...
Wczoraj byłam w Manufakturze i przez przypadek miałam okazje zobaczyć na żywo pokaz mody Evy Minge. Uważam, że prezentowana kolekcja ubrań była jedna z jej najlepszych, sukienki były prześliczne...
No to ja kończę, mam pełno nauki i prac domowych, muszę je dzisiaj jeszcze zrobić... X.x
komentarze [6]




Music.
Katrin