G-Book.
Look + Add


[Love me]
About me


Powrót





Archives.
2004
grudzień (3)

2005
styczeń (6)
luty (3)
marzec (3)
kwiecień (5)
maj (1)
czerwiec (5)
lipiec (7)
sierpien (12)
wrzesień (6)
październik (4)
listopad (2)
grudzień (3)

2006
styczeń (3)
luty (3)
marzec (2)
kwiecień (3)
maj (3)
czerwiec (2)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (2)

2007
styczeń (1)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (1)
październik (3)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
marzec (1)
czerwiec (1)
listopad (1)

2009
kwiecień (1)
czerwiec (4)
lipiec (1)
sierpien (1)
październik (2)
listopad (1)
grudzień (2)

2010
styczeń (4)
luty (1)
marzec (2)




Layout.
Designed by
Katrin-Angel

Nana © Ai Yazawa
Texture © Crystal Kiss
Odcinek 24! :) >> czwartek, 19 stycznia 2006 20:27:24


Niahaha... XD Mam już o stokroć lepszy humor, niż w poprzedniej notce. ^.^ Ale niestety nie usprawiedliwia mnie to, od nie pisania trzech wywiadów na konkurs, na który zgłosiłam się wraz z koleżankami, za ich namową. X3” Tak strasznie mi się nie chce tego pisać, a mam dopiero napisane na kartce ok. 25 pytań. No i jeszcze trzeba przeprowadzić te wywiady (Z dwoma nauczycielami oraz z jednym absolwentem byłej SP2 w Zgierzu). x_X
Jedyna rzecz, która trzyma mnie jeszcze przy życiu to, to że nie muszę ich pisać sama! XP
Jutro na 12:00 do Nitki i układać dalej pytania. XD” Co za życie... aż się odechciewa czasem. XP
Trzeba się znów pochwalić nowymi tapetami, które wczoraj zrobiłam z serii Slayers! ^^V
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Hmm... Co by tutaj jeszcze naskrobać... Aha, właśnie! Dzisiaj się troszkę namordowałam i udało mi się stworzyć ten 24 odcinek! *Fanfary* XDDD
Co się będę więcej wysilać dzisiaj, idę na sjestę... xP Życzę jedynie miłej lekturki! :)
Pozdrawiam! ^o^

Odcinek dwudziesty czwarty: Wiara w swoją siłę.

Towarzysze walczyli z potworami i starali się nie przerywać kapłance w przekazywaniu mi mocy magicznej. W świątyni aż roiło się od demonów, a przestraszony Shippou trzymał się blisko Kagome.
- Czy to się nigdy nie skończy?! – Jęknęła panna Higurashi.
- Kagome, uważaj! – Krzyknęła Sango, która nagle przytwierdziła do ściany żmijowatego demona, swoim bumerangiem.
Dziewczyna odetchnęła z ulgą i podziękowała łowczyni, bo gdyby nie ona, któż to wie czy nie byłaby już w brzuchu potwora. XD”
- Do jasnej... Skąd się bierze aż tyle demonów... – InuYasha zacisnął jeszcze mocniej dłoń na rękojeści „Stalowego Kła” i ponownie zaatakował demony.
W pewnym momencie zjawił się Naraku, który już całkowicie zniszczył barierę ochraniającą świątynie.
Na szczęście proces magiczny zakończył się pomyślnie. Kiedy ponownie opadłam na ziemie, wszyscy poczuli niepowtarzalną aurę otaczającą mnie wokół.
Początkowo moja twarz była zimna i nie miała żadnego wyrazu, wyglądało to tak, jakbym spała z otwartymi oczami.
- Katrin, to naprawdę Ty? – Zapytał niepewny Miroku, który był zaskoczony całą moją przemianą.
Onigomo nie tracąc chwili, błyskawicznie doszedł do mnie, po czym złapał mnie za kark i podniósł do góry.
Moje ciało było sztywne i żadnym sposobem nie mogłam nim poruszyć. Nie zdołałam nawet wydobyć z siebie żadnego odgłosu. Czułam jak moja dusza uwięziona pod pokrywą cierpi i nie może się wydostać.
- Długo na to czekałem... Marna istoto, ostatniego pokolenia... – Zadrwił złowieszczo Naraku, a w jego oczach przebłyskiwał wyraz żądzy. - Jeśli zniszczę ten ród, zdobędę moc Kizuri, a wtedy cały świat będzie mi posłuszny...
- Zostaw ją bydlaku! – Wrzasnął półdemon i przystąpił do ataku.
Niestety wcześniej Naraku stworzył niewidzialną barierę, przez którą jego wrogowie nie mogli się przedostać. InuYasha próbował zniszczyć osłonę, ale była ona zbyt potężna, przez co nawet Tessaiga zawiodła.
Coraz gorzej było mi oddychać i wyglądałam całkiem blado.
Dusza z wyroczni postanowiła złączyć moją podświadomość w całość. Był to jedyny sposób, aby siła drzemiąca w moim ciele obudziła się w pełni. Była to jedyna szansa na ocalenie mego i innych życia...
Nagle usłyszałam czyjś głos, były to myśli kapłanki w mojej głowie.
- *Musisz oprzeć się jego sile. Zaufaj sobie samej!* - Mówiła Misayoshi. - *To ostatnia szansa!*
W końcu na dobre otworzyłam oczy i zdołałam przeciwstawić się demonowi. Odepchnęłam go od siebie białą magią, którą nauczyłam się od kapłanki. Niestety to zaklęcie było słabe, aby go powstrzymać (ogłuszyło go na moment), a mój miecz znajdował się 10 kroków ode mnie.
(Co tu będę ukrywać, naprawdę miałam cykora! XD”)
- *Nie no... Ja chce do swojego domu! Pod kołderkę... >_<*
- Katrin! Przywołaj do siebie ten cholerny miecz! – Warknął InuYasha.
Słowa półdemona od razu do mnie dotarły i jakimś cudem zdołałam przyzwać Kizuri.
Zebrałam w sobie siłę i śmiało zaatakowałam wroga. Szybkim ruchem wbiłam ostrze w jego ciało, które upadło martwe na ziemie.
Nieoczekiwanie wszystkie demony w świątyni rozprysły się, nie zostawiając po sobie ani śladu, a bariera wypełniona złą magią znikła.
Wyczerpana atakiem, przewróciłam się i byłam w szoku.
- To już koniec? – Zapytał lisi demon.
- Nie, on wciąż żyje... – Odpowiedział Miroku, sprawdzając swoją przeklętą szramę, czy nadal istnieje.
Po niespełna minucie okazało się, że martwe ciało nie należy do głównego wroga, ponieważ zamieniło się w zwłoki jakiegoś innego demona.
- Znów drań zabawia się naszym kosztem. – Przygryzłam wargę, a po policzkach spływały mi łzy.
- Wszystko w porządku? – Podbiegła do mnie Kagome i zaczęła opatrywać moje rany.
- Tak...
- *Wreszcie uwierzyłaś w swoją siłę!* - Znów usłyszałam głos Misayoshi. - *Teraz mogę już odpocząć...*
- Czekaj! Jak zniszczyć klejnot?
- Hę? Do kogo mówisz? – Zapytali zdziwieni towarzysze.
- *Podążaj na zachód, do gór Ashin-gado. Tam spotkasz pewną staruszkę zwaną Arisu.*
- Rozmawiam z kapłanką... – Oznajmiłam. – Ale powiedz mi...
- *Sayoonara*
Próbowałam dowiedzieć się czegoś więcej, ale na marne były moje dalsze wysiłki.
W końcu kapłanka mogła w pełni zaznać spokoju, a moja dusza od tej pory była cała.

By
komentarze [44]

Wzorowa uczennica z naganną... >> piątek, 13 stycznia 2006 15:23:57


Hahaha! =_= Bardzo dziękuje swojej szkole, a szczególnie wychowawczyni za tak piękne urodziny. Jestem totalnie wzruszona, że aż zdołowała...
Dzisiaj, jak to większość wie jest 13 w piątek, a moja klasa poszła na śnieżki (mieliśmy iść do kina na „Narnie”, ale bilety były już wyprzedane). W końcu jak poszliśmy na górkę pozjeżdżać na sankach, pani się coś ubzdurało w tej jej zakłutej pale, że musimy iść do Muzeum Miasta Zgierza. Nikt z uczniów nie wyrażał pozytywnych chęci do zwiedzania muzeum, z tego powodu, że już parę razy byli w czasie podstawówki. No, ale jak to nasza wychowawczyni (nauczycielka od historii), nie chciała się z nami zgodzić, nawet iść na kompromis (myśli sobie, że będzie nam rozkazywać n__n). Było wiele propozycji, aby iść gdzie indziej, no ale nie mogliśmy w żaden inny sposób dogodzić swojej nauczycielce. Cała klasa stała przy górce protestując, a wychowawczyni sobie szła w kierunku muzeum. Więc klasa postanowiła też sobie gdzieś iść byle nie do galerii, a ja nie chciałam się jako jedna przeciwstawiać swoim kolegą i koleżanką, zatem też poszłam z nimi. No i w końcu wróciliśmy się do szkoły i czekaliśmy na nią przed budynkiem.
Okazało się, że cała klasa dostała naganne do dziennika za tzw. ucieczkę. =/ I jeszcze wychowawczyni oświadczyła, że musimy przekazać rodzicom karteczkę z uwagą. Treść następująca: „W dniu 13.01.2006 samowolnie uciekłam z wycieczki klasowej. Nie chciałam podporządkować się wychowawcy i kwestionowałam jego decyzję dotyczącą zwiedzania MMZ. W wyniku swojego zachowania otrzymałam ocenę naganną z zachowania. Decyzja została podjęta przez wychowawcę i dyrektora szkoły.”
Ha! Kpiny sobie chyba robią. Jak to uciekłam samowolnie, jeśli byłam na wycieczce? Moja mama powiedziała, że będzie się jeszcze kłóciła z nauczycielką o to...
Podsumowując dzień: To były najwspanialsze urodziny, w innym słowa znaczeniu- najgorsze!
Dziękuje za uwagę... Pewnie i tak tego nikt nie przeczytał >.>


By
komentarze [30]

Odcinek 23! >> czwartek, 5 stycznia 2006 20:35:53


Nyaaaah... x3' Jak miło popatrzeć na ocenki z pierwszego semestru w 3 klasie gim.!
Muszę się Wam pochwalić tutaj, bo nie wytrzymam normalnie... >D

Język polski: 5
Język angielski: 5
Język francuski: 5
Geografia: 5
Historia: 5
WOS: 5
Biologia: 5
Chemia: 5
Informatyka: 5
Matematyka: 4
Fizyka: 4
W-F: 4

No i jak? Nieźle się zapowiada, tylko muszę takie oceny do końca roku szkolnego przetrzymać, a będzie super!*^^*
Co do Sylwestra, prawie całego przespałam xP, tylko obudziłam się parę minut przed północą, aby iść szybko odpalić rakiety... XDD" Z tatą kłóciłam się o to, że za głęboko wbił w śnieg petardę, ale on jak zwykle mnie nie słuchał... W końcu okazało się, że jednak ja miałam rację bo wybuchła na podwórku obok mnie i prawie co uszłam z życiem. x3" Tak czy siak, nawet fajnie było, ale w następnym roku będzie jeszcze lepiej! *_*
Ostatnio większość czasu w Internecie, przesiaduję na moim forum serwisu EmuCore i piszę razem z innymi userami opowiadanie fantasy... :) Jestem tam jako piękna czarodziejka, która jest jedyną prawowitą następczynią tronu w królestwie Aragosu. ;3 Niah, jak to dumnie brzmi! xDD
Nie wiem co jeszcze napisać, więc pochwalę się mangowymi tapetkami, które nie dawno zrobiłam! ^^V

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Odcinek dwudziesty trzeci: Proroctwo.
Po pewnym czasie światło z wyroczni zaczęło blednąć, a we wnętrzu lustra pojawiały się słabe zarysy postaci. W końcu oblicze pewnej istoty całkowicie się ujawniło.
- To ona... ta kapłanka... – Oświadczyłam ze spokojnym tonem, chociaż moje ciało stało jak wryte, nawet nie wiedząc czemu...
Reszta moich towarzyszy stała z tyłu, byli oni nawet bardziej zdziwieni ode mnie na widok całej tej sytuacji.
- Taką to bym chciał pomacać... – Nagle odezwała się prawdziwa natura Miroku. (XD”)
Wszyscy spojrzeli na mnicha, który takie teksty miał już na porządku dziennym.
Szybkim ruchem Sango dołożyła mu swoim bumerangiem, nie wytrzymując już z nerw.
- Przyhamuj wreszcie chłopie... -_-
Po tej scenie, w końcu odezwała się kapłanka, która wyglądała tak samo jak w moim śnie.
- Witajcie w świątyni nad pięcioma jeziorami Motosu. – Powiedziała. – Pewnie się zastanawiacie po co tutaj chciałam, abyście przybyli.
- No właśnie, więc nam wytłumacz... – Odpowiedział irytująco InuYasha.
- Jestem Misayoshi, wojowniczką walczącą również magią. Moja matka była demonem, a ojciec był potężnym magiem pochodzącym z Europy. Stworzył dla własnych potrzeb miecz Kizuri, aby chronić bliskich i ludzi przed wrogami. – Po jego śmierci, odziedziczyłam po nim katanę i całą wiedzę.
- Ale co ma z tym wspólnego Naraku? – Zapytałam.
Dziewczyna z lustra, pokazała fragmenty przeszłości. Przedstawiały sceny bitw demonów i ludzi z wioski, w których złe potwory pragnęły posiąść magiczne ostrze.
Po chwili kapłanka dodała:
- Pewnego razu Onigomo (niektórzy tak nazywają Naraku) zwabiony mocą miecza uknuł spisek i mnie zamordował... – Ale jednak wcześniej przewidziałam przyszłość i jeszcze przed swoją śmiercią umieściłam część swej duszy w tej wyroczni.
- Ale jak do tego doszło? – Spytała Kagome, która była przejęta całym zajściem, które miało miejsce przed wiekami.
Postać z wyroczni bezinteresownie przymknęła powieki i odpowiedziała:
- Kiedy na stałe zamieszkałam w Japonii, poznałam tutejszą kapłankę Kikyou, której pomagałam chronić Shikon No Tama. – Po dwóch latach horda demonów Naraku zaatakowała jedną z wiosek, którą strażniczka klejnotu przekazała pod moją opiekę. – Nie chodziło wtedy o Shikon, jedynie o mój miecz Kizuri. Wtenczas Naraku zwabił mnie w podstęp i zdołał ukraść część mego serca, co spowodowało moją śmierć. Nie wiem co później się wydarzyło. Jedynie znałam przyszłość ze snu, w której objawiłaś się Ty Katrin, jako moja reinkarnacja...
To co dowiedziałam się od zaklętej duszy w lustrze, wydawało mi się niewiarygodne. Nawet pozostali towarzysze w tym InuYasha, nie spodziewali się, że istniała kiedyś taka postać posiadająca legendarny miecz. Nagle zwróciłam uwagę na magiczny okrąg, który znajdował się przed lustrem i przebłyskiwał jasnym światłem, oświetlając ciemne pomieszczenie.
- Katrin, wejdź na ten krąg a przekażę Ci całą swoją wiedzę. – Oznajmiła Misayoshi.
Przytaknęłam i weszłam na środek wymalowanego na ziemi, magicznego diagramu.
Poczułam jak jakaś siła zaczyna unosić mnie w powietrzu. Miliony myśli przelatywały mi przez głowę i wtedy czułam, że mogę odpowiedzieć na każde pytanie.
Niespodziewanie do świątyni wparowały złe demony, które miały nie dopuścić do przekazania mi wszystkich umiejętności kapłanki...

By
komentarze [22]




Music.
Katrin