Zdjęcia z CONu II! ^^ >> czwartek, 29 grudnia 2005 13:36:25
Nareszcie zawitał nowy layout na moim blogu! Święta się już skończyły, to wypadało zmienić wystrój pamiętnika... ;) Nie ma to jak ‘Wspomnienia Demona’! ^^V Tam wszystkie bishoneny mi się podobają *.* aż ciężko wybrać, z którym ma Sesshomaru walczyć o pierwsze miejsce na mojej liście najbardziej przystojnych facetów z M&A... XDD’ (Lord Krayon rule! XD')
We wtorek w Łodzi spotkałam się z Usagi :) no i wspominałyśmy stare dobre czasy z konwentu CON II. ^^ Przespacerowałyśmy prawie połowę Łodzi w poszukiwaniu mojego 6 tomu WD. x3 Usagi ciągle mnie terroryzowała swoją 'pieszczochą' zwłaszcza na ul. Piotrkowskiej i w parku, aż ludzie się na nas patrzyli... XDD Później jeszcze na koniec odwiedziłyśmy restauracje wegetariańską, Usa kupiła sobie zieloną herbatę a ja popijałam kawę zbożową... XDD Ten dzień mile spędzonych z Lilką na pewno nie zapomnę! ^^ Świetnie się bawiłam i mam nadzieję, że w ferie znów się spotkamy, tylko znacznie większym gronie z Asu, Duo no i może jeszcze z kimś... ;)
Tak jak obiecywałam w poprzedniej notce, daję zdjęcia z łódzkiego konwentu CON II.^^ Wiem, że są one słabej jakości, no ale nie miałam skanera i musiałam cyfrówką je sfotografować... xD”
A teraz kolej na życzenia noworoczne ode mnie, wprawdzie trochę wcześnie, no ale nie szkodzi. ^^
Życzę Wam w Nowym Roku wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia i spełnienia wszystkich waszych marzeń. Chcę życzyć sobie i Wam nowych anime wydanych w Polsce, no i to co najważniejsze: dobrej kondycji wydawnictw mangowych! XDD
Pozdrawiam ;*
By
komentarze [29]Merry Christmas! XD >> piątek, 23 grudnia 2005 15:07:44
Kurisumasu! ^_^
Życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt! :)
Niechaj te Święta będą dla Was radosne, białe od śniegu a pod choinką niech znajdą się wszystkie wymarzone przez Was prezenty.
Dużo mang, zdrówka i samych piątek w szkole w Nowym Roku 2006!
No i wspaniałego Sylwestra spędzonego w gronie najbliższych i przyjaciół! ;)
Specjalna dedykacja dla:
Usagi, Duo, Asu-chan, Fynn, Nitki, Berry, Marron, Irmy, Lunatyczki, Martina, Cristalize, Akine, PhnX'a, Mauzuriego, Enjout, Ertis, Zombie, Fimi, Giwi, Kazumi, Miyo, Kagusi, Rayne i wielu wielu innych, którzy odwiedzają tego bloga. :) Kocham Was! :*
No a teraz mniej świątecznie, czyli moje wywody co do mojego życia... XP
Dzisiaj byłam u fotografa wywołać nareszcie zdjęcia z konwentów i w końcu je mam! ^^ Niedługo się tutaj nimi pochwalę, ale najpierw to muszę się spytać o zgodę znajomych, którzy na nich 'dyndają'... >D Nyah... Wszyscy wyszli na nich extra, nawet ja! x3' Z czego jestem baardzo zadowolona. XD" Już dostałam w prezencie na święta od mamy, Ghost in the Shell, wydanie DVD! Jestem z tego taka happy, że aż mi czasem odbija... XD" A braciszek dał mi na własność mangę Warcrafta. *Ja wiedziałam, że tak będzie... XD Wcześniej czy później. :D*
Co do wczorajszej Wigilii klasowej, było super! ^^ Wszyscy się świetnie bawili. Opowiadaliśmy sobie nawzajem dowcipy, składaliśmy życzenia i gadaliśmy na przeróżne tematy. Natomiast koleżanki przygotowały tyle jedzenia, że połowa w końcu została... XD Jasełka również były całkiem fajne, pomijając to, że zepsuł się sprzęt nagłaśniający i za dużo nie było słychać... ^^" No, ale najważniejsze, że wszyscy się dobrze bawili! ;)
W prezencie, dla Was dodaję nowy odcinek! ^^
Pozdrawiam ;*
Odcinek dwudziesty drugi: Momenty załamania. XD"
Minęło kilka dni. Kiedy kierowaliśmy się na północ, po pewnym czasie zaczął padać śnieg.
- O kurcze, to już grudzień?! O.o – Byłam zaskoczona, kiedy zauważyłam padające, białe płatki śniegu.
- No co Ty... Nie wiedziałaś o tym? – Zapytała zdziwiona moją reakcją, Sango.
- Ups... No to świetnie, siedzę w tej epoce przeszło miesiąc i nawet nie wiem co się dzieje w moim świecie... – Zaczęły przejawiać się u mnie, chwilowe momenty załamania.
- Heh... Nieźle sobie zabalangowałaś Katrin. Opuszczasz dom, szkołę, na dodatek nic nie mówisz swoim rodzicom... :] – Odpowiedział ironicznie InuYasha.
W końcu zostałam dobita na ostatni szczebel. Pozostawałam w tyle, totalnie zdołowana przez półdemona.
- NIEE! Ja wracam do domu! – Odwróciłam się, po czym zaczęłam maszerować w stronę studni Kościożercy.
- Ani mi się waż! Jeżeli będziesz teraz narzekała i zostawała w tyle, to w końcu w ogóle tam nie dotrzemy. – Powiedziała Kagome.
- Ale InuYasha ma rację...
- Katrin, nie martw się... W końcu jak mówiłaś, to przecież u Ciebie inaczej płynie czas, znacznie wolniej od naszego.
- Powinniśmy tam dotrzeć już za dwa dni, jeśli się pośpieszymy. – Odparł Miroku.
Słowa mnicha i Kagome dodały mi otuchy. Ruszyliśmy w dalszą drogę.
(Dobra, ograniczę już Wam te dalsze szczegóły wędrówki, bo są nudne. Zazwyczaj to ciągle narzekałam... XP”)
Wyszliśmy z leśnej ścieżki i wreszcie ujrzeliśmy pięć legendarnych jezior i świątynie. Ale coś tutaj nie grało...
- Jednak Naraku ma coś wspólnego z tą wyrocznią, bo by aż tutaj nie wysłał swoich demonów, gdyby nie miał w tym swojego interesu. – Zaniepokoił się Houshi, który poznał złą aurę panującą w tym miejscu.
- Phi... Takie demony to ja w mgnieniu oka mogę pokonać! – Oznajmił psi demon, który zbliżał się do świętej budowli otoczonej z każdej strony potworami.
- Stój InuYasha! Zaczekaj, coś tutaj jest nie tak... To miejsce nie tylko jest odgraniczone przez demony... – oświadczył mnich.
- Barykaduje przejście jeszcze ta bariera. – Dopowiedziałam.
- Ty to widzisz?! O.O – zapytali jednocześnie Kagome i Miroku.
- No pewnie, co w tym takiego dziwnego? ^^”
- Trzeba być kapłanem bądź prawdziwym demonem, żeby to zauważyć. – Odparła łowczyni.
- Chcesz mi przez to powiedzieć, że moją reinkarnacją była jakaś kapłanka?
- Z pewnością, bo nikt bez przyczyny nie posiadałby takich zdolności. – Dodał Miroku.
- Ejże... >.< Przyszliśmy tutaj na pogawędki, czy dowiedzieć się o co w tym wszystkich chodzi? – Marudził półdemon.
- No to na co czekasz? XP Masz przecież Tetsusaigę i możesz zniszczyć tą osłonę. – Oświadczyłam podirytowana.
- W sumie to racja... – przytakną InuYasha, po czym sprawił, że jego kieł rozgrzał się do czerwoności i zlikwidował stojącą na drodze przeszkodę.
Bariera ochronna wypełniona złą aurą, została zniszczona. Z tego powodu zaatakowały nas potwory, widocznie dlatego abyśmy się nie dostali do świątyni.
- Co za szkarady! >o< Czy wszystkie demony Naraku są tak strasznie obrzydliwe?! – Coraz bardziej odechciewało mi się to wszystko.
- Zazwyczaj złe postacie, są brzydkie, więc nie ma się co dziwić... xP – odparła Kagome. – Ty zresztą też jesteś nieładna...
- Zatłukę! - *Ogień w oczach*
(Scenkę proszę sobie samemu wyobrazić, oj warto... I jeszcze te dopingi! XDD”)
Jak zwykle dzielny InuYasha bez problemu wykończył wszystkie potwory i mogliśmy w końcu wejść do tej świętej budowli.
- Co tutaj tak ciemno?! X_x – zawołałam, potykając się co chwile o coś – Niech ktoś wreszcie zapali światło!
Przydatny Shippou wyczarował lisi płomień, który oświetlił całe pomieszczenie. Rozglądaliśmy się dookoła. Wnętrze było zaniedbane, wszędzie były porozwieszane sieci pajęcze i znajdował się tutaj ogrom kurzu. Po krótkim czasie odnaleźliśmy wyrocznię, która była zasłonięta narzutą.
To „coś” przypominało olbrzymie lustro sięgające prawie do samego sufitu. Było całe zakurzone więc je wyczyściłam.
Nagle z niewiadomej przyczyny, pojawił się niepowtarzalny blask dochodzący z wyroczni...
By
komentarze [34]Wielki powrót! *Lecą glany na Katrin xD"* >> środa, 7 grudnia 2005 19:54:22
OMG! O_o Enjout, tylko bez transparentów proszę... XD" No wiem, że ostatnio strasznie zaniedbałam swoje obowiązki na tym blogu, no ale przechodziłam kryzys twórczy i mam ciągle w szkole nawał klasówek... X_x'
No, ale musicie mi wybaczyć... :D Poprawię się, obiecuję! x3 *Katrin błaga na kolanach* Jakoś udało mi się napisać ten 21 odc. No ale obawiam się, że nie za bardzo Wam się on spodoba, bo jest nudny. Nic prawie się w nim nowego nie dzieję, ponieważ nie mogłam lepszego wątku wymyśleć. ^^"
Teraz coś z mojego życia: czyli to co się działo u mnie w ostatnich dniach... xDD Normalnie jestem w szoku, mój 25-letni brat zaczął się interesować mangami, ja nie wyrobię! O_O Kupił sobie wczoraj właśnie 1 tomik mangi Warcrafta i mi przy okazji 3 tom Wspomnień Demona (Ah... Kocham tą serie... *o* Ertis wymiata, a Eclipse jest bossski... xDD") Nyah... i oto mój starszy braciszek po przeczytaniu komiksu wciągnął się na dobre w to moje "szaleństwo mangowe". ^_^" Niah... x3 Przynajmniej nie tylko ja będę teraz wydawać kasę na mangi! xDD
Jak widzicie zmieniłam szablon już na świąteczny! ^^ Jak tam będę miała więcej czasu na neta, to może jakiegoś ciekawszego layouta wymyśle i zrobię. :))
Pozdrawiam wszystkich moich znajomych! ;* Zwłaszcza Fynn, Ertis, Zombie, Nitkę, Enjout, Kazumi, Martin'a, Lunatyczkę, Fimi i wiele innych, którzy mnie wspierają w moich 'kryzysach', nie tylko twórczych... XDD
Odcinek dwudziesty pierwszy:
Katrin ma dylemat: Zostać z ukochanym, czy wracać do reszty towarzyszy? XDD” (Ale głupi tytuł odcinka xP" Rany, to ja na serio wymyśliłam? O_o")
- Eh... Masz coś jeszcze do powiedzenia? – Zapytałam nieco znużonym głosem i zabrałam się za pranie swojego ubrania, nawet nie zważając na jego dalsze posunięcie.
Sesshomaru usiadł na trawie i zaczął wpatrywać się we mnie, po czym dodał:
- Czemu starasz się mnie unikać?
- Hę? Z skąd Ci w ogóle takie słowo w głowie? Przecież wcale Ciebie nie unikam. Po prostu muszę się przygotować na dalszą wędrówkę do jezior Motosu. – Powiedziałam. – Im szybciej dowiem się o swojej misji i ją wypełnię, tym szybciej wrócę do swojego świata.
- Więc nie zamierzasz tutaj zostać?
Po usłyszeniu tego pytania, byłam zdziwiona i nie wiedziałam zbytnio, co mu odpowiedzieć. Nie mogę przecież zostać tutaj na zawsze, zwłaszcza jak jeszcze szkoły nie skończyłam i rodzicom nie wyjawiłam, że podróżuje w czasie.
- Tak za mną przepadasz, że chcesz abym tutaj została? – Po pewnym czasie, odpowiedziałam pytaniem, nieco ironicznie.
Jednak on i tak nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Spojrzał się na mnie wzrokiem przepełnionym promiennym uśmiechem.
- Przepadam za Tobą, Katrin-chan.
(Raany... Czemu on tak nagle się zmienił, wręcz zdziwaczał... xD” Co ja mam mu niby teraz odpowiedzieć!?)
Nagle przerwałam pracę, doszłam do niego i spojrzałam mu prosto w oczy.
- Sesshomaru-sama, a tak w ogóle, to co tutaj właściwie robisz?
- Chciałem się z Tobą spotkać, nawet Ciebie szukałem... – Oświadczył z uśmiechem.- A właśnie, czy przypadkiem nie śpieszyłaś się do reszty swoich towarzyszy? Przecież musisz jak najszybciej znaleźć się nad pięcioma jeziorami.
- A niby czemu u Ciebie taka nagła zmiana poglądów? Nic już nie chcesz ode mnie? =]
- Jeżeli o to pytasz, to chciałbym Cię na pożegnanie przytulić.(?)
- Nie wierzę, że tylko po to tutaj przyszedłeś. X3 – Wyraziłam swoją opinię.
- No dobra... Masz rację... – Nagle białowłosy przerwał tą naszą „sztywną” rozmowę i przytulił mnie mocno do siebie, po czym pocałował namiętnie. XP (Ale fucha! XD)
Po parominutowym pocałunku, nieoczekiwanie Sesshomaru swoją uwagę skierował na pobliskie krzaki.
- Psyt... Katrin, wydaje mi się, że ktoś nas obserwuje. – Powiedział do mnie szeptem.
W końcu ja też usłyszałam ciche odgłosy dochodzące z zarośli.
Podeszliśmy do podejrzanego miejsca, a demon szybkim ruchem odsłonił chaszcze. Osłupiałam przez moment, kiedy dowiedziałam się, kto w nich siedzi.
- Kagome? Sango!? Co Wy tutaj robicie!? O_O
- Eee... My... No wiesz... – Kombinowała Kagome.
- Przyszłyśmy po Ciebie! – Dopowiedziała Sango.
- Keh... To jak tutaj przyszłyście, to czemu chowacie się po krzakach!? – Odpowiedział złośliwie demon, który już ostrzył pazury, aby je trochę nastraszyć.
- N... no, bo nie chciałyśmy Wam przeszkadzać... ^^” – Odpowiedziały jednocześnie dziewczyny. – Już chcemy wyruszyć w dalszą drogę, do świątyni, więc szukałyśmy Ciebie, Katrin.
- No dobra wybaczam tym razem... Tylko ani słowa chłopakom! :] – Uspokoiłam swoje emocje. (XD”)
W końcu wróciłyśmy same do wioski, ponieważ demon odszedł od nas pod pretekstem, że nie zamierza spotkać się ze swoim bratem. (Ah... Te chłopy! X3 Duma ich za bardzo zżera... XP”) Ale czuję, że i tak będzie czasem nas śledził i sprawdzał mnie, czy nie kręcę z innym, zwłaszcza jak on jest taki strasznie zazdrosny... xP
- Co Was tak długo nie było, co?! Już się martwiłem, że jakiś potwór Was zaatakował! – Odpowiedział nadto opiekuńczy InuYasha.
- Taaa... Prędzej same byśmy sobie dały radę z wykończeniem go... >.> - Ale nikogo nie spotkałyśmy. - Odparła Sango, nie wspominając o białowłosym na moją prośbę.
Minęła godzina odkąd skończyłam się pakować.
- Dobra, możemy już ruszać! ^^ Daleka droga przed nami, więc im szybciej tam dotrzemy, tym prędzej wrócimy! – Oznajmiłam towarzyszom, radosnym zapałem do dalszych przygód.
By
komentarze [40]
Music.